Niezbędny sprzęt przetrwania

NS1 Nóż I Pochwa

Dzisiaj mamy coś dla miłośników przetrwania. Nóż survivalowy NS1, stworzony z myślą o żołnierzach, harcerzach, survivalowcach i prepersach. Wykonany przez jednego z naszych najbardziej doświadczonych instruktorów przetrwania Grzegorza Prządkę (byłego żołnierza Legii Cudzoziemskiej). Godny polecenia sprzęt. Przedstawiamy Wam kilka informacji technicznych, zdjęcia i filmik promujący.

Głownia noża została wykonana w konstrukcji pełnej (ang. Ful Tang), czyli z jednego kawałka metalu, ze stali 50 HF o grubości 4 mm, zwanej stalą chromowo-wanadową. Po procesie obróbki cieplnej ma ona twardość 55 HRC. Materiał ten jednocześnie jest stalą o bardzo dużej udarności (odporność materiału na pękanie przy obciążeniu mechanicznym). Niestety ma jedną wadę – jest stalą która koroduje. Z tego powodu, jak przypadku większości noży, trzeba o nią dbać od czasu do czasu czyszcząc olejem np. roślinnym, bo nóż może być również stosowany do krojenia chleba czy otwierania konserw, a np. z olejem silnikowym raczej kiepsko smakuje.

W górnej części głowni znajduje się oparcie dla kciuka gdy wykonujemy prace typu struganie a za końcem rękojeści jest wycięcie na palec wskazujący tak by chwyt można było skrócić.

Głowica (przydatna również do walki nożem) tzw. zbijak szyby, posiada otwór na sznurek lub linkę zakładaną na nadgarstek ze względów bezpieczeństwa przy rąbaniu drewna.

Okładzina rękojeści wykonana jest z mikarty, czyli włókien bawełnianych sprasowanych z żywicą pod dużym ciśnieniem. Materiał ten daje pewność chwytu, jest odporny na wodę i trwały. Okładziny są przyklejone do głowni  i dodatkowo przykręcona na dwie śruby. Z tego powodu rękojeść nie jest demontowalna, a śrub nie należy odkręcać. Nóż nie był stworzony do treningu w rzucaniu, ponieważ mikarta w końcu kiedyś pęknie. Jeżeli ktoś chce taki nóż do rzucania, to można skontaktować się z autorem, który go wykona, ale będzie miał on rękojeść zrobioną z linki spadochronowej. Jak już napisałem mikarta jest to trwały materiał, jednak wszytko można zepsuć. Na przykład przy tzw. batonowaniu, czyli łupaniu drewna drugim kawałkiem uderzając w głownię należy pamiętać żeby nie uderzać w rękojeść

Pochwa do noża uszyta jest z kodury, posiada kieszonkę na pojemnik z najbardziej potrzebnymi rzeczami do survivalu lub np. osełkę itp. Z boku jest dulka do krzesiwa. Nóż można nosić przy pasie lub mocować do plecaka systemem pasków, z tyłu pochwy, ja osobiście noszę go w plecaku, wtedy mam pewność że go nie zgubię a poza tym go nie widać.

Niektórzy uważają, że nóż survivalowy nie powinien być duży. Jak mówi sam autor noża NS1:”Dla mnie prawdziwy survival zaczyna się zimą gdy przetrwać naprawdę trudno a podstawą jest ogień utrzymywany przez całą noc, a do tego potrzebny jest nóż, którym narąbię drewna, dlatego wymiary tego noża są właśnie takie by były optymalne.”

 

Nóż zaprojektował i wykonał ręcznie (bez użycia maszyn sterowanych numerycznie) Grzegorz Prządka. Jako były żołnierz Legii Cudzoziemskiej z ośmioletnim stażem, miał okazje używać różnych noży podczas misji w Kosowie, Dżibutti, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Gabonie ( jako żołnierz 2 Regimentu Spadochroniarzy Cudzoziemskich) oraz podczas dwu letniego pobytu w Gujanie Francuskiej (3 REI) gdzie był instruktorem survivalu, a pasję sztuki przetrwania połączył z pasją wytwarzania noży.

Zapraszamy Was do komentowania i recenzowania noża. Zainteresowani mogą znaleźć nóż NS1 na aukcjach na OLX.pl wpisując w wyszukiwarkę hasło „NS1 nóż”. Dostępna jest też mniejsza wersja tego noża NS2, która jest również dostępna na OLX-ie.

Poniżej filmik promocyjny. Czekamy na Wasze filmiki z testów tego noża.